Opatów to dobre miejsce na kasację auta

Dzięki nam dostaniesz skrzydeł!

Opatów to dobre miejsce na kasację auta

Jestem kierowcą od ponad dziesięciu lat. Zawsze staram się jeździć ostrożnie i bezpiecznie. Ograniczam prędkość pojazdu zwłaszcza przy niesprzyjających warunkach pogodowych. Wypadki jednak się zdarzają. Dwa tygodnie temu uczestniczyłam w groźnym wypadku samochodowym, który spowodował młodociany kierowca. Na szczęście ani mnie, ani mojemu mężowi nic poważnego się nie stało. Moje auto jednak trzeba było oddać do kasacji.

Gdzie najlepiej przeprowadzić kasację samochodu?

Kasacja samochodów OpatówJako kierowca z kilkuletnim stażem nigdy nie przypuszczałam, ze będę uczestniczyć w groźnym wypadku samochodowym. a jednak. Wprawdzie do wypadku doszło nie z mojej winy. Mimo wszystko jednak nadal rozmyślam, czy mogłam temu jakoś zapobiec. Wracałam z mężem ze spotkania ze znajomymi. Był późny wieczór. Droga o tej porze była prawie pusta. To uśpiło moją czujność. Nagle zza zakrętu wyjechał czerwony kabriolet i zmierzał prosto na nas. Instynktownie skręciłam w bok, chcąc uniknąć zderzenia czołowego. Wszystko działo się bardzo szybko. Kabriolet wypadł z drogi i przekoziołkował kilka razy. Nasz samochód uderzył z impetem w pobliskie drzewo. Straciłam przytomność, ocknęłam się dopiero w karetce. Na szczęśćcie nikomu nic poważnego się nie stało. Mój nowy samochód jednak po wypadku nadawał się już tylko i wyłącznie do kasacji. Przypominał jedną wielką miazgę. Na szczęście kasacja samochodów Opatów znajduje się blisko naszego miejsca zamieszkania. Musieliśmy załatwić wszelkie formalności i zapłacić za demontaż pojazdu. Cena za usługę zależy między innymi od wagi samochodu. Cały proces trwał może ze dwie godziny. Na początku pojazd został zważony, pracownicy stacji usunęli również olej silnikowy. Po tym czasie z mojego auta została jedynie zbita masa blachy. Musiałam wypełnić dokumenty i oddać kartę rejestracyjną pojazdu. Pracownik stacji demontażu w Opatowie od ręki wystawił nam zaświadczenie o kasacji pojazdu. Byłam wściekła na brawurę kierowcy kabrioletu, który jechał pod prac z niedozwoloną prędkością. Na szczęście mogłam liczyć na duże odszkodowanie od firmy ubezpieczeniowej.

Patrząc na stan mojego samochodu po wypadku aż trudno uwierzyć, że ja i mój maż wyszliśmy z tego bez szwanku. Osobiście uwalam, że mieliśmy naprawdę bardzo dużo szczęścia. Niestety moje nowe auto poszło na złom. Pracownik stacji demontażu w Opatowie szybko przeprowadził wszelkie formalności. Pozostałości mojego samochodu trafiły na złom, a ja po otrzymaniu zaświadczenia o demontażu mogłam następnie udać się do urzędu w celu wyrejestrowania pojazdu.