Odzyskiwanie danych z dysku komputera po zalaniu.

Dzięki nam dostaniesz skrzydeł!

Odzyskiwanie danych z dysku komputera po zalaniu.

Moje dziecko to straszny łobuziak. Staramy się z mężem mu tłumaczyć,że pewnych rzeczy nie wolno i powinien to zrozumieć. To jeszcze maluch i na dodatek trochę przez nas rozpieszczony. Tolerowaliśmy jego wybryki i psikusy do pewnego momentu. Przyzwyczaił nas do sprawiania kłopotów, ale zdarzyło się coś co przekroczyło wszelkie granice złego zachowania i zmusiło nas do radykalniejszych środków.

Zalany komputer z ważnymi danymi

odzyskiwanie danych z dysku komputeraTo był wakacyjny weekend. Spędzaliśmy go rodzinnie na działce. To takie miejsce, gdzie każdy znajdzie coś dla siebie. My sobie odpoczywamy na leżaczkach a nasz synek biega po ogrodzie, albo pluska się w baseniku. Maluch uwielbia bajki. Trudno czasem wytłumaczyć czterolatkowi, że na działce nie ma telewizora i musi się bawić bez ulubionych programów. Mój maż to zapracowany człowiek. Bywają takie momenty kiedy mój pracowity księgowy ma sporo na głowie i musi popracować także w weekend. Staram się być wyrozumiała w tej kwestii, choć i tak uważam, że wolny czas jest dla rodziny, a nie na papierkową robotę. Tego dnia zamiast wypoczywać na leżaczku siedział przy stoliku z laptopem i robił jakieś ważne zapiski. Nasz syn znudzony działkowymi atrakcjami postanowił zainteresować się tatusiowym komputerem. Wymyślił więc prędko, że może na nim obejrzeć bajki i przystąpił do dzieła. Mąż miał jeszcze sporo pracy i odmówił mu. Maluch zrobił wtedy niezłą awanturę. Zachował się okropnie, dlatego zdenerwowani daliśmy mu zakaz korzystania z laptopa taty póki nie przemyśli swojego zachowania. Pod nasza nieobecność nasz łobuziak obmyślił zemstę i tak oto komputer wylądował w dziecięcym baseniki. Mąż wpadł w szał, miał tam dużo na prawdę ważnych danych potrzebnych mu do pracy. Syn nawet nie zdawał sobie sprawy jak narozrabiał. To była dla mnie trudna sytuacja. Sama nie wiedziałam co zrobić. Chciałam tylko, żeby te dane dało się odzyskać, a co do łobuza to postanowiliśmy z mężem że dłużej nie może tak być i wybraliśmy się do psychologa dziecięcego. Laptop trafił do firmy, której zadaniem było odzyskiwanie danych z dysku komputera. Pan, który przyjmował go nie dawał nam zbyt dużych nadziei. Zalanie to bardzo trudny przypadek i do końca nie było pewne czy to się uda. Trwało to kilka dni. Oczywiście opóźnienie w pracy męża nie polepszało sytuacji w domu. Liczyłam bardzo na tych specjalistów. Ufałam, że to doświadczeni ludzi i uporają się z naszym problemem.

Po kilku dnia zalany laptop wrócił do nas z nowiutką kopia danych ze swojego dysku. Mąż odetchnął z ulgą i rozpoczął nadrabianie strat, a ja ucieszyłam się że ta historia ma jednak szczęśliwe zakończenie. Ludzie, którzy nad tym pracowali odwalili kawał dobrej roboty i jestem im za to wdzięczna. Można powiedzieć, że odzyskiwanie danych z dysku komputera uratowało sytuacje mojej rodziny i złagodziło atmosferę domu. Teraz mąż pilnuje laptopa jak oka głowie i stara się nie przynosić pracy do domu. Widać, że ta sytuacja ma swojej plusy.