Kolorowe, wielkoformatowe gry planszowe

Dzięki nam dostaniesz skrzydeł!

Kolorowe, wielkoformatowe gry planszowe

W naszej sali zabaw organizowane są różne eventy, urodziny czy imieniny dzieci, ale także konkursy z nagrodami czy po prostu wstępują do nas przedszkolne wycieczki. Najczęściej jednak zostawiają u nas swoje pociechy rodzice na jakiś czas, gdy chcą iść na zakupy albo do kina. Dlatego to niezwykle ważne, żebyśmy mieli takie sprzęty, które umożliwiają szybką integracje dzieci, ich wspólną zabawę, ale także, żebyśmy my, jako animatorzy, mieli możliwość elastycznego zamykania w konkretnym czasie danej zabawy. Krótko mówiąc – potrzebujemy czegoś uniwersalnego. 

Wielkie gry planszowe imitujące miasteczka 

kolorowe miasteczko ruchu drogowegoTo oczywiste, że dzieci chcą się bawić, jednak czasami trzeba im w tej zabawie pomóc – ośmielić tych nieśmiałych, ale i trochę stonować tych, którzy chcą, by na nich skupiała się cała uwaga. Dlatego wielkoformatowe gry planszowe w pracy animatora to wybawienie. Można szybko i łatwo, w konkretnym miejscu, zorganizować tematyczną zabawę. Przykładowo kolorowe miasteczko ruchu drogowego jest właściwie planszą uniwersalną, bo można na niej organizować przeróżne zabawy, nie tylko te dotyczące ściśle zasad ruchu drogowego (chociaż to nasuwa się jako pierwsze). Często dzieci organizują na takich planszach wyścigi swoich zabawek, a ponieważ mają gotowy tor, nic więcej prócz przydzielenia im tych zabawek tak naprawdę nie trzeba robić. Plansza sama, dzięki swoimi barwnym, wyrazistym kolorom i intuicyjnym zasadom gry, aranżuje zabawę dzieciom, a animatorzy doglądają, sprawdzając, czy nikt nie łamie narzuconych przepisów i w razie czego grają rolę obiektywnego sędziego, który wyznacza wygranego. Jeśli nasi podopieczni akurat nie chcą bawić się w wyścigi na wielkoformatowej planszy, nic straconego – jej rozmiar pozwala organizować zabawy kształtujące zdolności zręcznościowe i motoryczne dzieci, a one same z siebie często wychodzą z co nowymi zasadami, w stylu „teraz nie wolno dotknąć czerwonych dachów domków!”. Tak naprawdę dzieci same z siebie są bardzo kreatywne, trzeba im dać tylko pole do tej kreatywności, zachęcić lub pokazać, że mogą czegoś użyć i właściwie radzą sobie same. 

To świetnie, że kolejne firmy prześcigają się w zapewnieniu dzieciom jak najlepszych, ale jednocześnie edukujących je zabawek, które jednak nie odbierają maluchom ich własnej wizji i pola do popisu swoją kreatywnością. A im te sprzęty są większe, tym naraz może bawić się nimi więcej dzieci, co tylko podwaja możliwą zabawę, tworzy nowe relacje i pomaga ośmielić się tym dzieciom, które chciałby bawić się z innymi, ale nie do końca wiedzą jeszcze jak.