Bogaty partner idealnym rozwiązaniem

Dzięki nam dostaniesz skrzydeł!

Bogaty partner idealnym rozwiązaniem

Od samego początku, jak przyszłam na świat, to  mieszkałam z rodzicami na wsi. Mój ojciec był bezrobotny a matka zajmowała się domem. Babcia pomagała rodzicom finansowo i dzięki temu jakoś to wszystko się kręciło. Po szkole wyjechałam do miasta na studia i tam chciałam zostać, żeby znaleźć dobrą pracę i ułożyć sobie życie. Byłam zmęczona życiem na wsi i ciągłym brakiem pieniędzy.

Bogaty partner spełnieniem marzeń 

szukam bogatego partneraJak każda młoda dziewczyna miałam marzenie, żeby poznać bogatego chłopaka i żyć jak w bajce. Własne mieszkanie, samochód i dużo ubrań nie było przecież aż tak niemożliwym celem do osiągnięcia. Zawsze podobałam się chłopcom i uznawana byłam za najładniejszą dziewczynę. Z Mariolą zaprzyjaźniłam się na studiach, to właśnie ona nauczyła mnie jak podkreślać atuty urody i dzięki temu miałam jeszcze większe powodzenie u płci przeciwnej. Nabrałam więcej pewności siebie i doszłam do wniosku, że zasługuję na kogoś wyjątkowego. Marioli powiedziałam, że szukam bogatego partnera, ponieważ chciałam z kimś na ten temat pogadać a ona obracała się w środowisku biznesmenów. Zaproponowała, że zapozna mnie ze swoim znajomym. Był on właścicielem kilkunastu restauracji, posiadał dwa luksusowe pensjonaty nad morzem i swoją prywatną willę w górach. Tak bogaty partner byłby zdecydowanie spełnieniem moich marzeń i podziękowałam swojej koleżance Marlenie za to, że chciała mi pomóc. Andrzej, ponieważ tak miał na imię jej bogaty znajomy, organizował imprezę na swoim prywatnym jachcie i Marlena wkręciła mnie na tę imprezę. Kupiłam sobie drogą kieckę i poszłam zrobić się na bóstwo i fryzjera. Wyglądałam oszołamiająco i nikt nie mógł ode mnie oderwać wzroku. Na imprezie Marlena od razu zaprowadziła mnie do swojego bogatego znajomego, żeby mnie przedstawić. Od razu go oczarowałam i spędziłam z nim resztę wieczoru. Andrzej był bogatym, ale za to skromnym człowiekiem. Miał dobre serce i pomagał zwierzętom, ponieważ finansował wiele schronisk. Zakochałam się w nim a on we mnie. Został moim życiowym partnerem i zamieszkaliśmy razem. To uświadomiło mi, że warto było walczyć o marzenia.

Andrzej dużo pomógł mojej rodzinie. Ojcu zaoferował pracę i dużo mu płacił. Sfinansował również remont domu. Nie musiał tego robić i nawet go o to nie prosiłam, ale tak bardzo mnie kochał, że chciał, żeby mojej rodzinie niczego nie brakowało. Bycie z tak bogatym partnerem niosło za sobą same korzyści. Zrezygnowałam też z pracy na rzecz zajmowania się domem, który zdecydowanie potrzebował kobiecej ręki.